Wyruszyliśmy na tę wyprawę pełni entuzjazmu,
Niedziela, 20 lipca 2008
· Komentarze(0)
Kategoria Z ekipą
Wyruszyliśmy na tę wyprawę pełni entuzjazmu, zakładaliśmy że przekroczymy setkę, wyszło 140 km.
Początek był dobry, Samociążek, Sokole Kuźnica, Gruczno. W Grucznie po krótkim postoju i lekkim zregenerowaniu nadwątlonych sił postanowiliśmy ruszyć do Chełmna i stamtąd dopiero do Bydgoszczy przez Starogród, Czarżę, Ostromecko.
Po Chełmnie u mnie było trochę gorzej, zaczęły "odzywać" się łydki ale dałem radę dotrzeć do domu.
W najlepszej formie był oczywiście Wojtek, jak stwierdziłem "jemu dać tylko dobrą kolarzówkę i wystartowałby w Giro de Italia"
Sławek uparcie postanowił dobić do 150 km i w mieście skręcił jeszcze do Myślęcinka, dokręcił do 155 :)





Początek był dobry, Samociążek, Sokole Kuźnica, Gruczno. W Grucznie po krótkim postoju i lekkim zregenerowaniu nadwątlonych sił postanowiliśmy ruszyć do Chełmna i stamtąd dopiero do Bydgoszczy przez Starogród, Czarżę, Ostromecko.
Po Chełmnie u mnie było trochę gorzej, zaczęły "odzywać" się łydki ale dałem radę dotrzeć do domu.
W najlepszej formie był oczywiście Wojtek, jak stwierdziłem "jemu dać tylko dobrą kolarzówkę i wystartowałby w Giro de Italia"
Sławek uparcie postanowił dobić do 150 km i w mieście skręcił jeszcze do Myślęcinka, dokręcił do 155 :)






